Czym jest choroba?

KAŻDA choroba to wynik tego, co wcześniej zakopaliśmy w sobie. Każda i zawsze! Cokolwiek ci jest, Ty jesteś lekarzem. Chemia (lekarstwa) nie pomoże jeśl w Tobie nie będzie przestrzeni na wybaczenie sobie, ukochanie skrzywdzonej istoty i wypełnienie siebie miłością. Proste. A jakże skomplikowane. Tak reaguje ciało na stres, który mamy skumulowany w trudnym dla nas temacie. Co teraz? Duuużo spokoju, wybaczania sobie, miłości do siebie i oczyszczania. Czy jesteś zainteresowany lekcją jak nauczyć się przepuszczać emocje przez siebie?

W tym dziale opiszemy jak Twoja dusza wysyła sygnały do Twojego ciała, abyś zwrócił uwagę na tematy w swoim życiu, aby je rozwiązać.

Kaszel

Katar

Grypa

Dziecko, a choroba

Kobiecość i blokady w ciele

Męskość

Zapalenie zatok

Jajniki

Kaszel

Pojawia się w chwili irytacji energetycznej (często łącznie ze stresem psychicznym), gdy ciało odbiera krytyczną informację na swój temat. Nie ma znaczenia czy informacja przychodzi z zewnątrz (ktoś nas krytykuje), czy z wewnątrz (my siebie krytykujemy).

Krytyka z wewnątrz najczęściej dotyczy tego na co nie ma w nas zgody:
– nie chcemy czegoś powiedzieć,
– nie chcemy o coś zapytać, 
– boimy się wyrazić swoje zdanie/opinię , 
– obawiamy się, że to co myślimy w danym temacie jest krzywdzące dla nas i naszych bliskich i wolimy dławić w sobie słowa niż je wypowiedzieć.
– czyją uwagę chcemy przytrzymać na sobie, kaszląc

Te wszystkie zachowania dzieją się w nas błyskawicznie, niczym impuls elektryczny. Dlatego warto w takiej chwili zrobić pauzę i przyjrzeć się tematowi jaki był w naszych myślach w chwili kaszlu. Być może nie złapiemy tematu za pierwszym razem, ale ćwicząc, obserwując siebie szybko nauczymy się reagować.

Złapaliśmy temat, wiemy dlaczego kaszlemy i co dalej?

Dalej warto uczciwie ze sobą porozmawiać. Odpowiedzieć sobie na pytania „czego nie chcesz powiedzieć” sobie, partnerowi, w pracy, dzieciom… Zastanowić się, czy faktycznie temat jest wart uciekania, co się stanie jeśli powiemy, to co tak skrzętnie chcemy ukryć, 

Posiadanie świadomości, że wyjawienie prawdy przed samym sobą i innymi może nas uleczyć to już połowa sukcesu. Teraz już tylko pozostaje nam powiedzieć. Najczęściej okazuje się, że temat, który dla nas był olbrzymi dla drugiej strony jest niczym ziarno maku.

Prawda, której się boimy i przed którą uciekamy, jest lekarstwem dla naszej Duszy i ciała.

Życzymy Wam zdrowia i oddechu pełnego wolności i prawdy. Powrót na górę

Katar

Gdy masz w głowie za dużo myśli twoje ciało broni się przed nimi. Nie chce czuć emocji związanych z myślami w danym temacie. Te emocje to może być strach, gniew, rozżalenie, opuszczenie, molestowanie. Gdy pozwolisz sobie, by te myśli przepłynęły przez ciebie, odbierasz wagę problemowi z jakim były zwiazane – napięcie w ciele się rozpuszcza, a katar znika.

KAŻDA choroba to wynik tego, co wcześniej zakopaliśmy w sobie. Każda i zawsze! Cokolwiek ci jest, Ty jesteś lekarzem. Chemia (lekarstwa) nie pomoże jeśl w Tobie nie będzie przestrzeni na wybaczenie sobie, ukochanie skrzywdzonej istoty i wypełnienie siebie miłością. Proste. A jakże skomplikowane. Tak reaguje ciało na stres, który mamy skumulowany w trudnym dla nas temacie. Co teraz? Duuużo spokoju, wybaczania sobie, miłości do siebie i oczyszczania.  Powrót na górę

Grypa

Jest odpowiedzią naszego ciała na „za dużo” – zadań w pracy, wymagań z zewnątrz, obciążeń w domu, scysji, niezrozumienia. Wszystkie sytuacje których mamy dość i chcemy uciec mogą stać się bodźcem do pojawienia się grypy.

Jak działa ten mechanizm?

Miałam kiedyś księgową. Młoda kobieta pełna energii i uśmiechu. Sprawna ruchowo, wysportowana. Była zdrowa przez 11 miesięcy roku. W ostatnim miesiącu składania zeznań podatkowych moja księgowa zaczynała chorować.

Najpierw katar – (jak wiecie z poprzednich wpisów) nie chciała czuć – obciążenia pracą, presji czasu, złości na podatników, że wszyscy w ostatnim miesiącu…

Potem gorączka – to już nagromadzona złość na taką długotrwałą sytuację „bez wyjścia”

Następnie kaszel – niewypowiedziane słowa frustracji. (o tym już też pisałam)

Gdy ta sytuacja trwa przewlekle lub jest bardzo, bardzo silna – dostajemy zapalenia gardła, krtani – czyli zapalają się nam światła awaryjne. Cały zespół grypowy „mówi” – twoje ciało potrzebuje chwili wytchnienia, dystansu, odpoczynku. By nabrać siły do obrony własnej strefy. By spojrzeć na temat z perspektywy i przerobić go w sobie. By porozmawiać i oczyścić sytuacje z osobami z którymi mamy spięcie lub boimy się rozmowy.

Uczciwość rozmowy – zadawanie pytań i otwarcie się na odpowiedzi i stanowisko drugiej strony to jak katharzis.

Uczciwość względem siebie także.

Powiecie, że zimą chorujemy więcej, bo warunki atmosferyczne, bo w szkołach zarazki, przemoczeni deszczem, wymarznięci mrozem

Na pewno?
Poobserwujcie siebie. Jak Wasze ciało reaguje.
Powrót na górę

Dziecko, a choroba

Zanim ocenisz ten artykuł, cofnij się pamięcią w siebie. 
Usiądź spokojnie, oprzyj głowę o ścianę i skup się na własnym oddechu. Oddychaj w swoim tempie – idealnym dla Ciebie.

Przypomnij sobie jak to było, gdy byłeś dzieckiem. Przywołaj siebie we wspomnieniach, zobacz miejsce w jakim jesteś. Zobacz czy mama jest daleko od Ciebie. Spójrz gdzie jest tata.
A teraz spokojnie poczuj swoje emocje związane z tymi dwiema osobami.
Jeśli z jakiś powodów tych dwóch osób nie było w Twoim dzieciństwie to poczuj jak Ci jest z tym odczuciem.

Być może poczujesz w ciele blokadę właśnie teraz – być może zaczniesz kaszleć, kichać lub nagle pojawią się łzy, wystąpi ból brzucha lub zacisną się mimowolnie pięści.
Im bardziej boli tym większa blokada i odczucie odrzucenia, samotności, gniewu, smutku, strachu…

Czy to czas, by przeżyć to, co do dziś zakopałeś to w sobie, odłożyłeś na później. 
Blokada z dzieciństwa odezwała się teraz, pokazała Ci że jest coś czego nie chciałeś czuć, widzieć lub słyszeć jako dziecko.

System energetyczny dziecka jest ściśle związany z rodzicami. Z obojgiem rodziców.
To jak wygląda wnętrze rodziny – czyli wzajemne relacje w tym małym ekosystemie, to idealnie odzwierciedla się w stanie zdrowia dziecka.

Większość tych chorób wskazuje, że dziecko nie rozumie i nie akceptuje konkretnych zachowań wokół siebie. Najczęściej nie potrafi lub nie może tego wyrazić słowami.

Czy zdarza się ci się, w stosunku do dziecka używać zwrotów:
– dzieci i ryby głosu nie mają,
– co ty możesz wiedzieć
– nie mów nie pytany
– twoje zdanie nic nie znaczy,
– dziewczynki nic nie wiedzą o tych sprawach,
lub innych odbierających głos i zabraniających artykułowania własnego zdania?

Bywa tak, że takie słowa to podświadomy przekaz jaki my dostaliśmy i powielamy go nie zdając sobie sprawy z konsekwencji.

Co jeśli dziecko choruje?

Po pierwsze wiele zależy od wieku dziecka. 
Jeśli to dziecko domowe ( bez żłobka, przedszkola, szkoły) to pępowina z mamą jest krótka. Warto wówczas pochylić się nad tym co dzieje się u mamy. Niewypowiedziane emocje u niej na pewno spowodują blokady u dziecka. Zdarza się też tak, że mamy traktują swoje dzieci podświadomie (!) niczym swoiste tarcze przed światem i wzięciem własnej odpowiedzialności za życie, pracę, kontaktem ze światem zewnętrznym, wówczas ich dzieci chorują częściej niż rówieśnicy. Widać to po dzieciach wysyłanych np. do przedszkola – matczyny stres z „dorosłością” dziecka blokuje je i wywołuje masę chorób. 

Gdy mamy do czynienia z dzieckiem wychodzącym – warto porozmawiać z nim o tym co działo się poza domem. Dać mu akceptację jego wyborów, mieć świadomość jego autonomii.

Dlaczego dziecko choruje?

Najczęściej – bo potrzebuje naszej uwagi. Mama krzątająca się wokół, skupiona na nim, siedząca w nocy sprawdzając temperaturę, gotująca ulubione posiłki, czytająca książkę… kto tego nie lubi?
Obserwujcie swoje dzieci, analizujcie to, co dzieje się w ich i waszym życiu. Uczcie się zachowań dzieci, są przewidywalne i bardzo logiczne.
Gdy dziecko popołudniem pokłada się, przychodzi się wtulać więcej niż zwykle porozmawiajcie z nim. Nawet jeśli jest maluszkiem przy cycuszku mamy warto by usłyszało, że jest kochane i jego potrzeby są ważne.

Uwaga pułapka!
Miejcie świadomość, że WSZYSCY rodzimy się z syndromem manipulacji innymi – jeśli raz się udało zatrzymać mamę w domu i nie iść do przedszkola to znaczy, że ten mechanizm działa i można z niego korzystać.

Miałam w swojej praktyce do czynienia z dziewczynką, która na życzenie potrafiła wywołać wymioty i temperaturę jeśli się nudziła i rodzina nie zwracała na nią uwagi.

Gdy zauważycie takie zachowania u dziecka – natychmiast trzeba je z nim wyjaśnić. Jasny i przejrzysty przekaz, że wiemy o tym mechanizmie choroby, że życie w rodzinie wymaga dostosowania się jednostki do ogółu. Że jest kochane, ważne ale jesteśmy stadem, gdzie wszyscy są równi.

Jeśli dziecko ma opór by wysłuchać te słowa w dzień, wyszepczcie je z miłością gdy śpi.
Jego świadomość jest uśpiona, a podświadomość przyjmie komunikat i przepracuje go.
Powrót na górę

Kobiecość i blokady w ciele/choroby

W pogoni za „wszystkim co ważne” umyka nam to co najważniejsze – nasza kobiecość.
Ubieramy pracownicze mundurki biegnąc do pracy. Robimy makijaż na szybko w samochodzie lub windzie, by dopasować swój wizerunek do standardu kobiecości.
Wyciskamy na siłowni pot, uciekając od myśli o wnętrzu, skupiając się na zewnętrzu.
Liczy się to co widać.
W środku nas pracuje fabryka hormonów. Każdy dzień jest inny pod względem chemicznym – zmienia się nam ph, zapach, nawet włosy reagują na comiesięczne skoki.

Każdy dzień jest inny dla naszego ciała pod względem blokad jakie sobie fundujemy.

Nosimy blokady z dzieciństwa:
– nie wytłumaczone dojrzewanie, krwawienie,
– komentarze ojca, braci, wujków w związku ze zmianami następującymi w ciele
– zdarzające się niestety próby kontaktu fizycznego ze strony kolegów ze szkoły, starszych mężczyzn z grona „zaufania publicznego”
– wyśmianie w czasie lekcji wychowania fizycznego
– odrzucenie przez ojca/ zbytnia i podejrzana aprobata
– traktowanie przez matkę jako rywalkę i umniejszanie kobiecości.

Wraz z dorastaniem sytuacji stresogennych jest jeszcze więcej:
– brak/niepoprawne wzorce zachowań w kontaktach (poczucie uległości wobec – mężczyzn, agresywne zachowania, manipulowanie i gry aktorskie itp.)
– pierwszy kontakt seksualny często wymuszony i zmanipulowany obietnicami ze strony mężczyzn (cóż, panami też rządzą hormony)
– gwałty po alkoholu i innych używkach, gdy pamięć świadoma niewiele zarejestrowała, bo była odcięta. Podświadomość i ciało niestety zblokowały ogrom energii.
To co dzieje się w naszej dorosłej relacji z mężczyznami też ma ogromny wpływ na stan naszego kobiecego zdrowia:
– partner ukrywający swoje preferencje seksualne przed ślubem, po ślubie wymaga rzeczy na jakie kobieta nie ma w sobie przyzwolenia (dewiacje, sadyzm itp.)
– partner wykorzystujący sex do ukarania i manipulowania kobietą,
– partner umniejszający kobiecości, by podnieść swoje poczucie wartości.
– jeśli kobieta jest osobą kontrolującą to gdy dochodzi do zbliżenia nie w chwili/miejscu o którym ty decydujesz to ciało może odebrać to jako gwałt.

To zdawać by się mogło są drobiazgi, sytuacje niewiele znaczące ale one właśnie budują nam przepływ lub blokady energii w tym temacie.

Jeśli od razu po traumatycznym zdarzeniu nie pochylimy się nad tematem nasze ciało zaczyna pracować by poradzić sobie z nim tak jak umie najlepiej.
Tyjemy – chcąc ukryć kobiecość.
Chudniemy – chcąc siebie ukarać, że takie zdarzenie miało miejsce lub że jesteśmy kobietami.
Pojawiają się stany zapalne narządów rodnych.

I co teraz?

Jak zawsze mówię, zacznij konwencjonalnie – lekarz i diagnoza. Warto pochylić się nad swoim ciałem i jego energetyką i dojść do źródła problemu. Podziękować ciału i podświadomości, że unaoczniają i rozwiązują konflikt, niż traktować siebie jako chorą.

Przy stanach zapalnych to najczęściej konflikt w ciele występujący do 3 miesięcy od zdarzenia. Warto niezależnie od terapii konwencjonalnej poszukać w ciele odpowiedzi. Inaczej stany zapalne pochwy, jajników, przydatków będą powracały. Lekarz z troską będzie zapisywał kolejne antybiotyki. Zrezygnujemy z basenów, saun bojąc się powtórnego zarażenia. Tak, oczywiście tam są bakterie i o zarażenie bardzo łatwo. Jeśli nie ma w tym temacie konfliktu i blokady – nie dochodzi do zarażenia. W czasie gdy bierzemy antybiotyk jest zalecenie by nie było kontaktów fizycznych, więc ciało czuje się bezpieczne, uspokaja się i objawy zanikają.

Miałam pacjentkę, która po zdradzie męża tak się zablokowała na swoją seksualność ( usłyszała, że powodem zdrady była jej rzekoma nieatrakcyjność), że przez 10 lat późniejszego wspólnego życia miała zapalenie pochwy ciągle! Notorycznie! Pojawił się już u niej IV stopień czystości pochwy. Tak się stało, że rozwiodła się z tym mężczyzną, przyszła do mnie na terapię – przerobiłyśmy rozstanie, przy okazji pojawiła się zdrada i jej konsekwencje i… cudownie ozdrowiała – bez leków.

Kobiety po rozwodach często chudną bez dodatkowych starań, bo już nie muszą zajmować wiele miejsca w domu, by mąż je dostrzegł.
Każda z nas podświadomie chce być atrakcyjna, mieć satysfakcjonujące życie seksualne.
Czyszczenie traum z przeszłości to złożony proces ale można go dokonać z pomocą terapeuty.
Warto jednak zawsze zacząć od siebie i od wybaczenia.
Co się stanie gdy nie damy sobie wystarczająco dużo uwagi w tym temacie – może pojawić się nowotwór ze wszystkimi konsekwencjami.

Kobiety, macie prawo być sobą! – niezależnie od wagi, wieku, koloru skóry i innych czynników.
Spójrzcie na siebie przychylnym wzrokiem, pełnym umiłowania piękna i subtelności jaka w was jest ukryta.
Pozwólcie by kwiat waszej kobiecości rozkwitł.
Mówcie do siebie czule.
Uczcie się siebie, swojej cielesności, doznań.
Gdy będziecie czuły się pełne siebie, to zniknie strach, niepewność i to wy wybierzecie partnera nie ograniczając się do konwenansów.
Rozwiązując konflikty i usuwając blokady dajemy sobie możliwość żyć w zdrowiu i pełni kobiecości. Powrót na górę

Męskość

Wszystko jest idealnie gdy w tym temacie wszystko działa. A co jeśli nie?

Kłopoty w męskich tematach zdarzają się w każdym wieku. Czasem zaburzenie narasta, czasem pojawia się z zaskoczenia – zawsze jednak zaskakuje mężczyznę w najgorszym momencie!

Nie jestem mężczyzną ale z wglądu jaki mam w tym temacie widzę, że każdy akt seksualny jest niczym mały sprawdzian. Czy wszystko stanie na odpowiedniej wysokości? Czy nic nie zawiedzie. Dla mężczyzn akt seksualny to takie niematerialne trofeum.

Bardzo bym chciała, by każdemu z panów czytających te słowa zawsze wszystko działało – ileż na świecie było by szczęśliwych osób! W relacji dwojga ludzi udane życie seksualne to fundament od którego zaczyna rozpadać się związek.

W tym wszystkim potrzeba bowiem uczciwości i rozmowy – ale to ostatni temat na jaki mężczyzna chce rozmawiać.

I ja się nie dziwię. Rozumiem to.

Jak więc sobie z tym poradzić? 

Lekarz konwencjonalny? Większość z panów nie dopuszcza do siebie takiej myśli.
Co ja proponuję?

Przede wszystkim ANONIMOWOŚĆ. Ale za to oczekuję szczerość, do bólu. Ponieważ tylko prawda i szczerość w relacji podopieczny-terapeutka jest w stanie znaleźć prawdziwy powód niemożności i zaburzenia.

Jakie powody mogą występować gdy mężczyznę dotyczy blokada zaburzeń erekcji:
– gniew na upływający czas i że „nie zrobiło się wszystkiego co się chciało”. Choć frustracja dotyczy życia codziennego ma ogromne przełożenie na życie seksualne. Mężczyzna ma w sobie kod posadzenia drzewa, zbudowania domu i spłodzenia syna. Warto pochylić się nad tym i usunąć to, bo bywa, że pojawiają się zaburzenia erekcji.

– brak akceptacji swoich preferencji seksualnych, ukrywanie potrzeb i upodobań wynikający z braku komunikacji z partnerką/partnerem, też jest powodem do zaburzeń erekcji. Często w takiej sytuacji jest tak ogromny opór przed zmianą i szczerą rozmową, że mężczyzna atakuje siebie, bo w jego podświadomości wytwarza się most – nie powiem, że lubię inaczej, bo mnie wyśmieje, więc zachoruję i nie będę musiał. Radzimy sobie z tym!

– brak akceptacji w sobie, własnej orientacji seksualnej – strach przed odkryciem tego przed rodziną często odbiera możliwość wzwodu, nawet jeśli jest ochota. Radzimy sobie z tym – orientacji nie zmienimy, bo to jak kolor oczu ale mamy sposoby na zaakceptowanie. Wszystko odbywa się ze spokojem i bez nacisku na podopiecznego.

– brak wzwodu bez powodu – częste zaburzenie u młodych mężczyzn – tu powodem może być kastracja energetyczna przez matkę lub ojca. Ojciec, by wyeliminować potencjalnego samca w stadzie traktuje syna jak dziecko. Jego widzenie syna najczęściej zatrzymuje się w okolicy 8 roku życia chłopca, czyli w czasie pierwszych nocnych polucji. Matka kastruje syna najczęściej w czasie własnych traum życiowych (choroba, rozwód, utrata pracy). To wydaje się absurdalne, ale matki chcą zatrzymać rozwój syna, by „nigdy mnie nie opuścił”, by „nie skrzywdził innej kobiety jak mnie skrzywdzono”, bo „przecież to taki słodki chłopiec”, „synek mamusi”

– brak wzwodu u dojrzałych mężczyzn często pojawia się wraz z… kochanką. Mężczyzna troszkę znudzony tą samą kobietą szuka nowych podniet, a tu… lipa. Dlaczego – poczucie winy, strach przed wyjściem na jaw zdrady, strach przed wyśmianiem lub co gorsza wyśmianie przez za młodą partnerkę. Nie oceniam tego i oczyszczam.

– mega poligamia to bardzo złożone zjawisko. Po pierwsze mężczyzna mający więcej niż jedną partnerkę ma wyobrażenie, że „ładuje się młodą krwią” – pod względem energetycznym jest odwrotnie. Zaburzona równowaga powoduje blokady w ciele. Przy nawet najlepszej logistyce kiedyś sprzęt może odmówić. Po drugie – panowie… nie ma nic groźniejszego jak zdradzona kobieta, a jeśli macie tych kobiet więcej… cóż to za energia gniewu i żądza krwi! Takie tu lecą złorzeczenia że czyścimy w rękawicach gumowych.

Jakie powody mogą występować gdy mężczyznę dotyczy blokada/choroba

– gniew na syna, że „nie chce przedłużyć rodu”, bo wybrał „nie taką partnerkę”, bo jest innej orientacji, bo podjął decyzję, że nie chce dzieci – wówczas bywa, że pojawia się prostata.

– występująca najczęściej koło 50 roku życia mężczyzn blokada także prowadząca do prostaty – brak kontroli nad wszystkim – dzieci już usamodzielnione, żyją własnym życiem ( często niezgodnie z oczekiwaniami), jego kobieta odkrywa drugą młodość odkąd gniazdo się opróżniło i szaleje, w pracy już nie jest się młodym wilkiem… To też można oczyścić.

– zdrada przez partnerkę/partnera – gruby temat prowadzący do masy zaburzeń, ale dajemy radę.

Na co nie mam rozwiązania? 

Na fizyczne uwarunkowania – długość, grubość, choć mówią, że narząd nieużywany zanika, a ćwiczony wzrasta.

Wiem, że to kontrowersyjny temat i nasze podejście do niego jest ciut awangardowe. Jest jakie jest, ważne, że mamy efekty terapii, a mężczyzna nie musi się faszerować niebieską chemią.
Ważne by być uczciwym przed sobą, zaufać mi i cieszyć się swoją męskością.
Jesteście panowie wspaniali tacy jacy jesteście.

słowa w cudzysłowach to autentyczne kody z jakimi spotykamy się w czasie terapii

W każdą niedzielę będziemy opisywali jedną z często występujących dolegliwości i sposób radzenia sobie z nią. KAŻDA choroba to wynik tego, co wcześniej zakopaliśmy w sobie. Każda i zawsze! Cokolwiek ci jest, Ty jesteś lekarzem. Chemia (lekarstwa) nie pomoże jeśl w Tobie nie będzie przestrzeni na wybaczenie sobie, ukochanie skrzywdzonej istoty i wypełnienie siebie miłością. Proste. A jakże skomplikowane. Tak reaguje ciało na stres, który mamy skumulowany w trudnym dla nas temacie. Co teraz? Duuużo spokoju, wybaczania sobie, miłości do siebie i oczyszczania. Czy jesteś zainteresowany lekcją jak nauczyć się przepuszczać emocje przez siebie? Proszę, daj mi znać. <3 Zapraszamy do zadawania pytań <3

Powrót na górę

Zapalenie zatok

Ostry przenikliwy ból umiejscowiony między oczami. Rozrywa i nie pozwala myśleć.

To choroba, która często opiera się leczeniu: kolejne antybiotyki nie przynoszą skutku, kończy się bolesną irygacją (płukaniem zatok). Wszystko to jest doraźne, a choroba potrafi dokuczać tygodniami.

Więc jak sobie pomóc?

Wszystkie choroby zapalne w naszym organizmie to stłumiona złość na kogoś/na coś.

A przecież złość jest potrzebna nam byśmy nauczyli wyrażać siebie i swoje potrzeby w sposób jasny i przejrzysty. Zapalenie zatok to silna złość na występującą sytuację lub towarzyszącą nam osobę. Nie chcemy lub nie możemy z jakiś powodów czuć tej emocji i dlatego chowamy ją w sobie głęboko, głęboko. 

Jak sobie poradzić?

Przeanalizować sobie na spokojnie, kogo lub czego ten gniew dotyczy? Przyjąć to, że wszystko można rozwiązać rozmową i sprawiedliwym spojrzeniem na ten temat. Warto nauczyć się odczuwania i akceptowania wszystkich emocji. A złość potraktować jako wskazówkę. Wykorzystać ją jako swoje wsparcie. 

Odpowiadamy tylko i wyłącznie za swoje emocje, za swoje szczęście i swoje doświadczanie w życiu. Każdy z nas (nawet w rodzinie) idzie swoją drogą i warto nauczyć się odróżniać swoje emocje od emocji innych. Tak, by nauczyć się rozwiązywać swoje emocje bez obciążania nimi innych

Co z dziećmi?

W okresie jesienno-zimowym wiele dzieci choruje na zapalenie zatok. Oczywistym wydaje się więc, że to następstwo pogody.

Otóż nie.

W tym samym czasie Twoje dziecko wróciło po wakacjach do szkoły. Przyjrzyj się temu. Czy dziecko w przestrzeni klasy, szkoły czuje się bezpieczne? Jaki ma kontakt z nauczycielami, wychowawcą – czy może im powiedzieć o swoich obawach czując się komfortowo?

A w domu? Czy pytasz o coś więcej niż standardowe: „co w szkole”?  

Pamiętaj też, że małe dziecko (w zależności od jakości relacji) przejmuje na siebie emocje rodzica.

Jak działać praktyce?

Często wystarczy uświadomić sobie źródło problemu – powiedzieć głośno o swoim lęku. Warto też przyjąć pomoc. Wielu z nas też tego się lęka, bojąc się zależności od kogoś.

Ludzie lubią pomagać, pozwólmy im na to. 

Jeśli nadal masz z tym tematem kłopot zapraszamy na kurs by poznać siebie i sposoby radzenia sobie z kłopotami. Powrót na górę

Jajniki

Jajniki

W kobiecie energia żeńska budzi się właśnie tu – macica, jajniki… i stąd rozchodzi się po całym ciele budząc je do działania.
Jajniki odpowiadają za kreację i prokreację – dawanie nowego życia. Jeśli w naszym ciele dochodzi do blokady energii w jajnikach pojawiają się w nas myśli:
– czy sama dam sobie radę?
– jestem gorsza, bo nie umiem
– tylko z mężczyzną mam siłę / zrealizuję się / coś znacze…
– nie zasługuję na dziecko / ten projekt / podwyżkę
– czy dam sobie radę z dzieckiem / projektem / życiem?

Być może masz kłopot z rozpoczęciem samodzielnych projektów i pracujesz z deadline?
Może być też tak, że podświadomie mścisz się na mężczyznach agresywnie pokazując im na co Cię stać. Lęk przed oceną jako „słabsza płeć”

Czy wiesz, że jeśli masz niską samoocenę możesz mieć kłopoty z miesiączkowaniem?

Posłuchaj siebie. Czy używasz podobnych zwrotów?
Jeśli tak to czas działać!
Blokada „złapana” we wczesnym stadium daje nam możliwość rozpuszczenia jej zanim rozwinie się choroba (ból, zapalenie jajnika i/lub obu nowotwór i usunięcie), a nasza podświadomość zareaguje autoagresją.

Jak to wszystko ująć i nie dać się zwariować?
Przede wszystkim uświadomić sobie, że jajniki to lustrzane odbicie jąder. Do rozwoju, kreacji, prokreacji potrzeba obu energii – kobiecej i męskiej. Warto zaakceptować ten stan i zrezygnować z wojny płci.
Męska energia uzupełniając kobietę wznosi ją. Wówczas nie potrzebujemy przyjmować męskich zachowań i cech – możemy czuć i zachowywać się jak kobiety.
Ufając sobie i mężczyznom rozwijamy w sobie harmonię.

Co więc z jajnikami?
Gdy uświadomimy sobie stan zagrożenia, warto byśmy
– stanęły w prawdzie,
– odpowiedziały sobie dlaczego nienawidzimy mężczyzn (co dostałyśmy z męskiej linii rodu?, co stało się w naszym dzieciństwie?, co niosły kobiety w naszym rodzie?)
– wybaczyły i rozpuściły gniew

jeśli jesteśmy w związku odtrącone przez mężczyznę i to powoduje zaburzenia w pracy jajników – może warto zadbać o siebie i odejść? Drastyczne rozwiązanie, ale w świetle przeprowadzonych terapii, skuteczne. Powrót na górę

Thanks!