Bioenergoterapia Pure

Bioenergoterapia Pure jest to autorska metoda uzdrawiania, która została rozpoczęta przez bioenergoterapeutkę Katarzynę Hojan. W zależności od potrzeb dana bioenergoterapia może zdjąć klątwę, odczynić urok, odblokować ciało i duszę z traum, uzdrowiciel może odczytać pole danej osoby i sprawdzić co jej w danej chwilii dolega i czy potrzebuje pomocy.

W chwili obecnej dostępne są 3 bioenergoterapie, z których można skorzystać. Terapie różnią się intensywnością uzdrawiania. Terapia Pure Soul jest terapią najmocniejszą i najgłębiej oczyszczającą. Pure Art jest terapią lżejszą stosowaną do mniejszych i mniej inwazyjnych uzdrowień. Odczyt Kronik Akaszy jest bioenergoterapią połączoną z odczytem kronik Akaszy.

Bioenergoterapia Pure Soul jest autorską metodą uzdrawiania pranicznego stosowaną na odległość przez bioenergoterapeutkę Katarzynę Hojan do zdejmowania klątw i odczyniania uroków

Bioenergoterapia Pure Soul dedykowana, gdy masz poczucie, że:

  • nie jesteś sama ( zasiedzenia demoniczne)
  • ktoś żeruje na Twojej energii (wampiry energetyczne)
  • że niesiesz na swoich ramionach brzemię wielu pokoleń
  • „coś ci leży na wątrobie” – być może to złorzeczenie?
  • nic Ci się nie układa, a życie przesypuje się między palcami
  • czujesz zagubienie w ciele i niezrozumiały smutek,
  • Twoje plany się nie realizują

Więcej informacji dowiesz się klikając tutaj

 

Bioenergoterapia Pure Art jest autorską metodą uzdrawiania arteterapii stosowana przez bioenergoterapeutkę Katarzynę Hojan i zespół bioterapeutów
Bioenergoterapia Pure Art dedykowana, gdy:

  • czujesz zagubienie w ciele i niezrozumiały smutek 
  • Twoje plany się nie realizują
  • nie wiesz co zrobić ze swoim życiem

Więcej informacji dowiesz się klikając tutaj

 

 

 

Bioenergoterapia Pure Akasza jest metodą uzdrawiania stosowaną równolegle z odczytami Kronik Akaszy

Bioenergoterapia Pure Akasza dedykowana gdy:

  • poszukujesz odpowiedzi na pytania dotyczące swojego życia
  • chcesz świadomie kreować najlepszą dla siebie przyszłość
  • czujesz, że brak ci celu i potrzebujesz wsparcia i prowadzenia
  • czujesz, że potrzebujesz zmiany i nie wiesz jak ruszyć
  • czujesz zagubienie i pustkę
  • chcesz uwolnić się od blokad i otworzyć się na nowe, lepsze życie
  • chcesz doświadczyć niezwykłej wibracji Kronik

Więcej informacji dowiesz się klikając tutaj

 

 

Istotą bioenergoterapii jest badanie oraz korygowanie zaburzeń energetycznych, za pomocą strumienia energii. Ludzka aura odzwierciedla stan zdrowia fizycznego, emocjonalnego i psychicznego. Choroby w ujęciu bioenergoterapii mają charakter somatyczny i psychiczny co odzwierciedla się w ciele oraz jest widoczne w ludzkiej aurze. Zadaniem bioenergoterapeuty jest zlokalizowanie owych zaburzeń i dokonanie korekty, mającej na celu usunięcie blokad energetycznych, co jest równoznaczne z odzyskaniem przez pacjenta zdrowia.

Czym jest aura? – dla jednych to „fizyczny przejaw duszy”, emanacja wewnętrznego bytu. Dla nas aura to pole wibracji jakim emanuje każda istota żyjąca. W zależności od wysokości tej wibracji i „czułości” osoby która patrzy, można dostrzec przenikające się, pulsujące kolory – niczym kolory tęczy na niebie.

Od stanu bioenergii osobistej bezpośrednio zależy stan zdrowia człowieka. Ciało fizyczne i ciało niefizyczne (pole człowieka) nieustannie na siebie oddziaływają, przenikając siebie wzajemnie, są nierozłączne. Zaburzenia energetyczne widoczne w aurze to objaw chorób somatycznych w ludzkim organizmie. Zaburzenia w ciele (choroba) przekładają się na zmiany w aurze. (o aurze będziemy opowiadali poniżej).

Bioenergoterapia nie ma podstaw naukowych – prawda czy fałsz?

Bioenergoterapia znana jest od czasów przedromańskich, natomiast swoje naukowe potwierdzenie posiada od czasu opublikowania pierwszych prac o fizyce kwantowej. Badania zostały zapoczątkowane przez Alberta Einsteina, Nielsa Bohra i wielu innych znanych fizyków, którzy za swoje osiągnięcia otrzymali nagrody Nobla. W wyniku badań udowodniono, że istnieje pierwiastek ponad materią i standardową mechaniką znany energią. Można ją zmierzyć poprzez określenie odpowiedniej częstotliwości z jaką dana cząsteczka energii wibruje.

Bioenergoterapia wykorzystuje energię w sposób podstawowy. Bioterapeuta bada ciało człowieka. Jeżeli ciało człowieka jest zdrowe, wibruje w sposób harmonijny i bioenergoterapeuta nie wyczuwa zakłóceń. Natomiast jeżeli w badaniu bioterapeuta poczuje, że dane miejsce w człowieku wibruje nieharmonijnie, jest to sygnał dla niego, że w tym miejscu należy podjąć działanie. Może się okazać, że w danym miejscu jest blokada, którą bioenergoterapeuta powinien usunąć, aby udrożnić przepływ energii w organizmie.

Może się okazać, że dane miejsce nie ma wystarczającej ilości energii w sobie, aby harmonijnie współgrać z resztą organizmu. Wtedy bioterapeuta powinien dopełnić to miejsce energią, aby zrównoważyć przepływy.

Jak bioenergoterapia i jej konsekwencje wyglądają w życiu codziennym?

Każdy z nas wibruje z pewną częstotliwością, która zależy od naszych myśli, emocji i miejsca w jakim się znajdujemy. Myśli radosne podnoszą częstotliwość wibracji, a strach i gniew ją obniża. Częstotliwości przyciągają sytuacje, które wibrują podobnie. Energia tych sytuacji wchodzi w nasze ciało i wpływa na nie. Dlatego osoby smutne i nieszczęśliwe często chorują i mają skłonność do ulegania wypadkom. Jeżeli więc podniesiemy swoje wibracje przez odczuwanie miłości i wdzięczności, będziemy zdrowi.

Wg Wikipedii: Współczesna nauka nie stwierdza istnienia biopól, aur, bioenergii, ani bioprądów. Ich istnienie nie zostało wykazane w eksperymentach spełniające standardy naukowe. Jest twierdzeniem prawdziwym, ale tylko dlatego, że współczesna nauka nie posiada odpowiednich narzędzi i systemów pomiarowych, żeby udowodnić, że energia i bioenergoterapia mają lub nie mają takiego wpływu na ciało człowieka. Pomimo tego, że nauka nie nadąża za tym, co wiele osób już dawno „odczuwa”, to z drugiej strony wielu naukowców wyraźnie wskazuje na to, że jest wiele czynników poza materią i  wiatem przez nas poznanym.

W najnowszych badaniach naukowcy głośno mówią o czynnikach pozamaterialnych w świecie materialnym. Światowej sławy fizyk dr Christian Hellweg twierdzi, że:

„Nasze myśli, nasza wola, nasza świadomość i nasze uczucia wykazują właściwości, które mogą być określane jako właściwości duchowe. Nie da się wykryć bezpośredniej interakcji ducha ze znanymi nam siłami przyrodniczymi, takimi jak grawitacja lub siły

elektromagnetyczne. Z drugiej jednak strony te duchowe właściwości dokładnie odpowiadają właściwościom wyróżniającym zagadkowe i zdumiewające zjawiska w świecie kwantowym. Rzeczywistość kwantowa w tym przypadku odnosi się do tej sfery naszego świata, która jest nierzeczywista, sfery niepewności”.

Kolejną opinią ze świata nauki jest wypowiedź fizyka jądrowego i biologa molekularnego Jeremiego Haywarda z Uniwersytetu Cambridge, w której opisuje, że wielu naukowców, którzy nadal są częścią głównego nurtu naukowego, nie boi się otwarcie stwierdzić, że

„świadomość może obok przestrzeni, czasu, materii i energii, być jednym z podstawowych elementów świata – może nawet bardziej fundamentalnym niż przestrzeń i czas i, że wykluczanie ducha z natury może być błędem.”

Zatem nie można jednoznacznie stwierdzić, że bioenergoterapia to mit lub prawda. Wiatru też nie widać ale są już narzędzia do zmierzenia go.

Bioenegoterapia to efekt placebo / sugestii, czy prawda?

Jak wygląda efekt placebo w medycynie konwencjonalnej. Leki badane są na żywych organizmach, pacjentach. Średnio skuteczność wszystkich leków na świecie jest na poziomie 20%. Równocześnie z badanymi lekami podawany jest pusty lek – czyli tzw. placebo. Za skuteczny lek uznaje się ten, którego skuteczność jest większa niż efekt placebo. Wystarczy, że lek będzie o 1% skuteczniejszy od efektu placebo i uznaje się, go za skuteczny.

Jak się statystyki mają do bioenergoterapii?

W wydaniu bioterapii Pure skuteczność uzdrawiania plasuje się na poziomie 90%. Statystyka byłaby dużo wyższa, gdyby wszyscy pacjenci stosowali się do zaleceń po terapii. Z resztą ilość osób, które wystawiły recenzje po terapiach jest na tyle duża, że ciężko zarzucić wszystkim, że ulegli sugestiom.

Kiedy poruszamy kwestę skuteczności bioterapii warto również wspomnieć, o tak zwanych „nawrotach” problemów czy chorób. Bioenergoterapeuta może usunąć blokady energetyczne w ciałach subtelnych człowieka, oczyścić jego pole, wyrównać przepływ energii – czyli powiedzmy: dobrze wykonać swoją pracę. Jednak bywa, że człowiek sam wraca do starych schematów, sam jakoby przywołuje z powrotem dopiero co oczyszczone w bioterapii blokady. Człowiek sam decyduje o sobie.

Dlatego też tak ważna jest zgoda i otwarcie na zmianę osoby, której przeprowadzana jest bioterapia.

Podsumowując procentowa skuteczność terapii Pure (powyżej 90%) powoduje, że jednoznacznie określamy, że bioenergoterapia jest skuteczna.

Bioenergoterapia działa na każdego – mit?

W teorii bioenergoterapeuta działa energią na energię, którą jesteśmy (co, jak było wspomniane, potwierdza fizyka kwantowa) więc bioterapia powinna działać na każdego, zawsze i wszędzie. Czy tak jest na pewno? Czy bioterapia naprawdę działa na każdego?

Naszym zdaniem – nie.

Przyczyn może być co najmniej kilka. Po pierwsze przyczyny zaburzeń, czy to w ciele fizycznym czy emocjonalnym itp. mogą być dużo głębsze i silniejsze i „zwykłe” działanie  bioenergoterapeuty może nie wystarczyć. Kiedy system energetyczny zachwiany jest poprzez podczepienie demoniczne lub klątwę rodową, strumień energii kierowany na człowieka w bioterapii nie zdejmie klątwy, nie oczyści takiego podczepienia. Do tego trzeba użyć mocniejszych narzędzi.

W bioenergoterapiach Pure w czasie diagnozy określamy co jest główną przyczyną zaburzeń, jaki rodzaj terapii jest najbardziej wskazany. Drugim powodem braku skuteczności bioterapii bywa sam zainteresowany. Bywa bowiem, że człowiek jest tak zamknięty na to czego nie widać, że mimo zabiegów bioterapii i tak nie widać efektów.

Zdarza się niekiedy, że dany człowiek tak bardzo boi się zmiany, że jej po prostu nie przyjmuje. Tak jak nie przyjmuje odpowiedzialności za siebie i swoje życie. Kolejnym powodem dlaczego bioterapia nie działa są możliwości bioenergoterapeuty. Każdy ma swój warsztat i narzędzia jakimi pracuje.

Bioenergoterapeuci to oszuści chcący wyłudzić pieniądze od naiwnych osób – mit?

Z bioenergoterapią jest jak z zakładem mechanicznym. Są różni mechanicy samochodowi. Tak samo jak są różni bioenergoterapeuci wykonujący różne bioterapie. Czy kiedy jeden mechanik samochodowy pomyli się, to ktoś krzyczy na całą branżę motoryzacyjną i na wszystkich mechaników samochodowych, że nie potrafią wykonać odpowiednich czynności?

To samo dotyczy bioenergoterapeutów. Nie każda osoba, która mówi o sobie, że jest bioenergoterapeutą ma predyspozycje do wykonywania terapii. Tak jak w przypadku mechaników samochodowych, bioenergoterapeutę należy starannie wybrać. Polecamy samodzielnie poczuć, czy potencjalny bioenergoterapeuta współgra z nami, czy dobrze go czujemy.

Popatrzeć spokojnie na jego zdjęcie, posłuchać imienia i nazwiska, dopytać o możliwość porozmawiania z byłymi podopiecznymi, wysłuchać opinii- to da nam obraz tego, jak nasze ciało reaguje na daną osobę. Jeśli nasze ciało ufa, zaufajmy i my. Rozważmy kontakt z człowiekiem, który obawia się pokazać oficjalnie swoje oczy i twarz – stąd bowiem dowiemy się najwięcej.

W każdej chwili terapii można ją przerwać – zawsze warto ufać swoim odczuciom. W naszej praktyce wszystko jest omawiane z zainteresowaną osobą, wartość terapii, jej długość i rokowania.

Podsumowując: każdy jest oszukiwany tylko na tyle, na ile pozwoli na to oszustowi.

Bioenergoterapia to dzieło szatana – mit?

Bioenergoterapia ma zadanie leczyć i pomagać człowiekowi. Bioenergoterapia służy zdrowiu duchowemu i fizycznemu. Być może błędne przekonanie o bioenergoterapii występuje z dwóch powodów:

– ze strachu i niezrozumienia

– ze sprzeczności z współczesnymi dogmatami i interesami kościoła

Strach przed bioenergoterapią występuje, gdyż energii płynącej od bioenergoterapeuty nie można zobaczyć. Można ją tylko poczuć w sobie i doświadczyć następstw jej działania. Bioterapeuta nie daje materialnej tabletki na ból głowy. Bioenergoterapeuta odnajduje przyczynę bólu, przykłada ręce do głowy i źródła faktycznego zaburzenia i uzdrawia. Często nawet nie przykłada rąk, można bowiem uzdrawiać zdalnie.

Wiele spraw, które są sprzeczne ze współczesnymi dogmatami kościelnymi, uznawane jest za dzieło „szatana”. Historia pokazuje, jak wiele wcześniejszych wynalazków człowieka początkowo było uznawane za dzieło szatana, a dzisiaj są w powszechnym użyciu. Niewiedza związana z bioenergoterapią wynika w głównej mierze ze strachu. A strach powoduje, że liderzy kościoła przyklejają łatkę tworów „szatana” rzeczom, których ludzie dzisiaj jeszcze nie rozumieją.

Przykład dominacji strachu Watykanu przejawił się po wypowiedzi papieża Franciszka, który na łamach wywiadu udzielonego dla „La Repubblica” stwierdził, że: „piekło nie istnieje, a Bóg stworzył świat przy pomocy energii” (Tak, tej samej energii, której bioenergoterapeuci używają do leczenia i pomagania ludziom).

Sam Watykan odciął się od wypowiedzi Papieża uznając ją za herezję. Warto wiedzieć, że kościół jako instytucja boi się odejścia ze swoich ławek większej liczby „wiernych”- to będzie się wiązało z mniejszymi wpłatami i brakiem kontroli nad kolejnymi osobami.

Podsumowując: bioenergia nie jest ani dobra, ani zła, to ludzie nadają jej wartość. Najczęściej taką, jaką mają w sercach.

Bioenergoterapia jest niezgodna z religią katolicką – mit?

Uważamy, że bioenergoterapia jest zgodna ze wszystkimi religiami na świecie, które otwarcie mówią o harmonii i miłości jako podstawie życia człowieka. Bioterapia ma na celu holistyczne spojrzenie na człowieka. Religia ma na celu rozwój człowieka prowadzący go do doskonałości. Bioenergoterapia współgra z tymi dążeniami, co za tym idzie, bioterapia w swojej istocie jest z religią jak najbardziej zgodna.

Gdyby zastanowić się głębiej nad bioenergoterapią, to w jaki sposób Jezus uzdrawiał ludzi?

Wtedy czynił cuda, gdyż ludzie nie rozumieli i nie czuli co robił. Uzdrowienie opętanego w synagodze w Kafarnaum, uzdrowienie trędowatego, uzdrowienie głuchoniemego w Dekapolis czy uzdrowienie niewidomego w Betsaidzie. Są to zaledwie cztery przykłady uzdrowień z wielu, które poczynił Jezus, a zostały opisane w Biblii.

Można przytoczyć przykłady z innych religii:

  • W religii starożytnego Egiptu, 3000 lat przed naszą erą Ozyrys uzdrawiał chorych i stąpał
  • po wodzie
  • Krishna, bóstwo wiary buddyjskiej, 900 lat przed naszą erą czynił cuda na ziemi
  • indyjskiej
  • Dionizos z Grecji, 500 lat przed naszą erą dokonywał cudów i uzdrawiał.

Dzisiaj nasza percepcja jest dużo bardziej rozwinięta i nasze czucie w bioenergoterapii i postrzeganiu energii także się poszerzyło. W dzisiejszych czasach wielu bioenergoterapeutów wie co i jak robił Jezus w tamtych czasach. Wie i to praktykuje codziennie. Nie nazywa tego cudem (z resztą sam Jezus też tego nie nazywał w ten sposób). Bioterapeuci robią to, co czują, że trzeba wykonać. Co za tym idzie, można stwierdzić jednoznacznie, że bioenergoterapia jest jak najbardziej zgodna z religią.

Dlaczego jednak jest tak tępiona przez kościół katolicki?

Pamiętacie Faraona i zaćmienie słońca? Faraon wykorzystał swoją wiedzę o astronomii, by zmanipulować lud Egiptu i przedstawić siebie jako boga słońca. Bardzo podobnie działa kościół katolicki – posiada wiedzę, którą świadomie zachowuje w tajemnicy, by mieć władzę nad ludem i przedstawiać się jako boga. Nieświadomym tłumem łatwiej się manipuluje, dlatego potępiani są ci, którzy otwierają innym oczy na prawdę.

Podsumowując: Bioenergoterapia mając za zadanie otwieranie na prawdę, jest niezgodna z religią katolicką.

Żeby zostać uzdrowicielem trzeba mieć dar, który zarezerwowany jest dla nielicznych – mit?

Energia jest obecna wszędzie. W ciele, poza ciałem, w duszy, między ludźmi, między przedmiotami, w przestrzeni i próżni. Co za tym idzie używamy energii na co dzień, nawet jeśli o tym nie wiemy/nie chcemy się do tego przyznać. Energię może poczuć każdy. Potrzebuje do tego nieco wewnętrznej przestrzeni i otworzenia się na nowy sposób postrzegania świata. Energia może pomóc każdemu człowiekowi w odkryciu jego wewnętrznego ja i poczuciu swojego miejsca w świecie.

Dla takich osób przygotowany jest Kurs I stopnia proponowany przez Purity of Energy. Są osoby, które mają większe predyspozycje do pracy z energią. Czują niektóre sprawy łatwiej i szybciej. Ich predyspozycje powodują, że mogą nauczyć się wykonywać bioenergoterapie. Dla nich przeznaczone są kolejne poziomy (po ukończeniu kursu I stopnia i akceptacji przez prowadzącą szkolenia).

Podsumowując: to my decydujemy jacy jesteśmy i w jakich energiach się obracamy, a zatem każdy może i każdy nie może być uzdrowicielem – na ile sobie pozwoli.

Bioenergoterapeuci to cudotwórcy – mit?

Bioenergoterapeuci to ludzie działający zgodnie z zasadami fizyki kwantowej. Od wieków czy to w dawnych Indiach, starożytnych Chinach, Tybecie czy dziś – bioenergoterapeuci uzdrawiali energią. Żyjemy w czasach gdzie „mędrca szkiełko i oko” są już w stanie wiele wytłumaczyć i udowodnić, wyjaśnić zjawiska wcześniej niewyjaśnione, uważane za cuda, magię czy czary….

A chodzi przecież o oddziaływanie energii na energię. To, że my ludzie jesteśmy energią jest już kwestią bezsporną. Fizyka kwantowa wyjaśnia i zaczyna udowadniać świat wcześniej niewidzialny, niepojęty – świat energii, który mistrzowie wschodni opisywali już od czasów starożytnych. Wszystko jest energią, a niesamowite odkrycie fizyka Alaina Aspekta oraz jego zespołu Wyjaśnia, dlaczego bioterapia działa: a mianowicie w pewnych warunkach cząstki subatomowe, na przykład elektrony, mogą komunikować się ze sobą w sposób natychmiastowy, bez względu na dzielącą je odległość. Nie ma znaczenia, czy są od siebie oddalone o 5 cm czy o miliony kilometrów.

Jakimś sposobem każda cząstka zawsze wie, co robią inne cząstki. Dzięki temu odkryciu twierdzenie Einsteina, o tym, że nic nie jest w stanie poruszać sięszybciej od prędkości światła zostało obalone. Wraz z tym twierdzeniem obalona została również teoria czasu. Według Prof. Davida Bohma subatomowe cząstki mogą pozostawać ze sobą we wzajemnym kontakcie bez względu na odległości dlatego, że ich oddzielenie stanowi iluzję. Dowodzi on, iż na głębszym poziomie rzeczywistości cząstki te stanowią jedną całość.

Podsumowując: naszym zdaniem dobitnie wyjaśnia to i dowodzi skuteczności naszych terapii energetycznych na odległość i o tym, że gdy rozszerzymy naszą percepcję, to cud będzie w zasięgu naszej ręki.

Bioenergoterapia to leczenie dotykiem – mit?

Bioenergoterapia jest szerokim zagadnieniem, w którym zawierają różne formy uzdrawiania. Leczenie dotykiem jest jedną z form uzdrawiania. Kanały energetyczne odblokowane w dłoniach pozwalają danemu bioenergoterapeucie leczyć właśnie dotykiem. Terapeuta skanując ciało dłońmi zbiera wiadomości o potrzebach i następnie je zaspakaja – usuwając blokadę, wypełniając energią, likwidując ból. Należy pamiętać, że możemy pracować także na odległość, z jednakowo dobrymi skutkami.

Podsumowując: energia jest i działa bez względu na odległość.

Czy bioenergoterapeuta powinien brać za swoje działanie pieniądze?

A czy Ty za swoją pracę dostajesz zapłatę? Czasy, w których do przeżycia wystarczał worek żyta i kura dawno minęły. W życiu i w pracy z energią ogromnie ważna jest równowaga. Pieniądz jest takim samym przejawem energii jakim kiedyś był kura przynoszona „co łaska”. Wiedza, którą większość bioenergoterapeutów posiada to szkolenia – płatne. Istotne jest także to, że większość bioenergoterapeutów nie może już pracować „normalnie”, na etat – czas jaki zajmuje im praca z ludźmi, to często dużo więcej niż 8-godzinny etat, a wysiłek porównywalny jest do pracy w hucie. Zawsze należy porozmawiać o tej kwestii przed rozpoczęciem terapii, by wszystko było przejrzyste i zrozumiałe dla wszystkich.

Podsumowując: naszym zdaniem zatem za każdą pracę jest zapłata, by była zachowana równowaga dawania i brania, by nikt nie czuł się ofiarą.

Bioenergoterapeuta pomagając innym może ściągnąć na siebie choroby podopiecznych?

Zdarzają się niestety takie sytuacje. Szczególnie wówczas, gdy terapeuta nie zachowa odpowiednich zasad BHP.

Te działania, jak wszystko – wymagają rozwagi i pamiętania, że rutyna jest złym doradcą. Wszystko, co wykonujemy, dzieje się w najwyższym stopniu skupienia i uwagi. Jeśli terapeuta odmówi przeprowadzenia zabiegu, ma ku temu przesłanki chroniące jego i podopiecznego. Dlatego gdy tak się dzieje warto spokojnie umówić się na inny termin i zdystansować się od tego.

Zawsze najważniejsze jest najwyższe dobro wszystkich zainteresowanych.

Thanks!